2015-04-13

sposób na ksiązki -DIY


Na zdjęciach z mojego mieszkania nie znajdziecie wielu książek. Nie dlatego,że ich nie mam. Mam, ale pochowane.Z dwóch powodów. Pierwszy z nich to moje dziecko i jego wielka miłość do książek. Pożera je- dosłownie! ;) Mam kilka takich, do których się mimo wszystko dostał i pozbawił np. okładki. Drugi powód to mój skrajny estetyzm. Po prostu przeszkadzały mi książki na półkach, które burzyły moją wizję kolorystyczną wnętrza. Tak , wiem , wariatka ;) Musiałam więc jakoś pogodzić moja miłość do książek i harmonii w otoczeniu. Wymyśliłam sobie,że obłożę je szarym papierem i opiszę. To było grubo ponad rok temu, a czas znalazłam jakiś miesiąc temu. Do tej pory nie wszystkie książki są obłożone, ale będą ;)  W między czasie znalazłam takie rozwiązanie w internecie :)  
Co prawda nie wiem czy bym się porwała na taką akcję jak bym miała biblioteczkę rozmiarów Marty z Fotost(w)ory ;) Ja jednak mam dość specyficzny stosunek do książek. Nie wiele sobie zostawiam. Prawie nigdy nie czytam tej samej książki dwa razy. Próbowałam, ale przestawała mnie interesować po 2 stronach jak przypominałam sobie całą treść ( podobnie mam z filmami ). Poza tym jest jeszcze tyle książek, których nie przeczytałam, a tak mało czasu mam na wszystko ;). Wiele książek też pożyczyłam "na wieczne oddanie" (mimo zeszytu z lista książkowych dłużników).  W mojej biblioteczce zostały tylko książki, które bardzo lubię ( nawet tylko popatrzeć na okładki ;p), albo uważam za klasyki, które powinien przeczytać mój syn w przyszłości :) ( jeśli ich wcześniej nie zje ;p ) 

Mobilizacja w okładaniu książek spowodowana jest też tym, że mam w planach realizacje projektu, który umożliwi mi w końcu bezpieczną ( czytaj : Yosi się do nich nie dorwie) ekspozycje książek :) 



Opisywanie ręcznie tytułów zastąpiłam stemplowaniem. Bardziej czasochłonne, ale warte efektu końcowego ;)  Początkowo zaczęłam obkładać papierem pakowym. Ostatecznie przerzuciłam się na kremowy papier do rysowania z ikea. Jest idealny do tego :)  Yosi nie jest zachwycony,że mu podkradam papier.. trzeba się wybrać na zakupy ;) 




Jak widzicie moje okładki są bardzo proste. Żeby lepiej się trzymały przyklejam je washi tape. W razie zmiany , łatwo się odklei i nie zniszczy książki. 





W wersji z papierem do rysowania wygląda to tak jak wyżej. 






I jak Wam się podoba efekt końcowy? Wiem, że niewiele osób zdecyduje się na to, ze względu na pracochłonność.  Ja jednak polecam na wieczory z większymi dziećmi. Prace manualne jak się patrzy :) i nauka szanowania książek. ( mały  Y mi pomagał, ale skończyło się tym ze wszystko było w czarnym tuszu ;p jeszcze chwilę muszę poczekać na jego pomoc;) ) 

Ostateczny efekt pokażę Wam pewnie w wakacje  jak ukończę planowane projekty :D 


Iza 

94 komentarze:

  1. podoba mi się przeokropnie... :) cudo!
    ale gdybym miała tak zrobić ze swoją biblioteką, o masaaaaakrrra! taką ilość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mozna zrobic tylko czesc i postawic na jednej połce ;) po za tym na długie zimowe wieczory zajecie jak znalazł ;)

      Usuń
  2. Pięknie to wygląda, ale u mnie wolę oryginalne okładki :) ja jednak lubię tę pstrokaciznę grzbietów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdemu wg gustów :D i są wnętrza gdzie taka prostokacizna wyglada genialnie. u mnei w domu juz nie ;) przynajmniej wg mnie ;)

      Usuń
  3. Wygląda niesamowicie! piękne te okładki - mam stemple, ale takie fikuśne, nie podobają mi się - muszę poszukać takich - albumy sobie porobię :D o ile pozwolisz odgapić, bo pomysł świetny! Pozdrawiam serdecznie,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stempelki są z tiger - te duze , małe ze scandishop.pl :) polecam :D dogapiaj .. po to są takie wpisy na blogach..zeby odgapiac :D

      Usuń
  4. Ha! No to znalazla sie wlasnie drugia wariatka do kompletu, co to chowa wszystkie ksiazki gleboko do szafy, zeby przypadkiem nie zaklocaly kolorow w regale :) Normalnie powinnam cie na rekach za ten pomysl nosic! Wyglada to oblednie, idelnie pasuje do mojej komody, a ze ja sie zadnej pracochlonnej pracy nie boje, wiec jak tylko znajde wolna chwile, podwijam rekawy i zabieram sie do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah jakoś wiedziałam ze moze ci sie ten pomysł spodobac ;)) bizka estetycznego wspołgrającego z moim wyczułem u ciebie juz przy pierwszej wizycie na blogu ;)

      Usuń
  5. A gdzie mozna kupić takie stemple??????

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza jesteś genialna - raz jeszcze to powiem...chyba zostawię sobie ten pomysł na przyszły sezon jesiennio-zimowy i faktycznie zaangażuję dzieciaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Ania :* ja troche załuje ze Yosi jeszcze nie moze mi pomoc ;) bo jakby był starszy to bym go zaangazowała :D

      Usuń
  7. Świetny pomysł:) Kurcze,skąd Ty masz na wszystko czas?!?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie to wygląda. Oj chętnie bym swoje książki w takiej oprawie widziała ale chyba mam ich za dużo i po prostu to niewykonalne:/ Chociaż może jakąś część z nich tak "ubiorę" i gdzieś wyeksponuję?... Muszę pomyśleć nad tym bo szalenie mi się Twój pomysł podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, jakbym miała wielka biblioteczke to pewnie wszystkim ksiazkom bym takich ubrań na miare nie zrobiła.. ale własnie tak jak piszesz kilku i postawiła na jakies mniejszej połce :D

      Usuń
  9. Nono widzę perfekcja w każdym aspekcie. Pięknie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tą perfekcją bym nie przesadzała ;) to tylko potrzeba opytcznego porzadku ;)

      Usuń
  10. Genialny pomysł :) Wystarczy zrobić kilka takich okładek i będzie piękna dekoracja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł. Ja ma dodatkowy pokój z ogromną szafą gdzie zmieścił się regał na książki. Pokój używany do pracy i jako garderoba ale mimo tego książki mam poukładane kolorystycznie :)
    Pozdrowienia Patti
    grey-home.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym taki pokój :D ustawianie kolorystyczne tez mi sie podoba.. ale ja mam zbyt dominujace 2 kolory zeby inne dobrze w nich wygladały.. stad ten pomysł ;)

      Usuń
  12. Pomysł świetny, a efekt końcowy bije na głowę wszystkie inne sposoby okładania książek. To, że można wykorzystać papier pakowy, to żadna nowość, ale stempelki są takie słodkie, ze od razu chce się czytać :) Super! Brawo za pomysłowość! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, ja ostatecznie zdecydowałam sie na papier do rysowania z ikea taka złamana biel ;) bardziej mi pasuje w pakowym zostawiam tylko kilka ksiązek :D

      Usuń
  13. Super są....a ja byłam dumna ze swoje ułożyłam kolorystycznie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudownie! Po prostu rewelacja! Strasznie mi się podoba że napisy zrobiłaś troszkę nierówno - wygląda to genialnie :)
    Jak patrze na mój regał z książkami to mi teraz jakoś się nie podoba.... ;) Mimo, że ostatnio wszystkie książki w kolorowych okładkach (no dobra, poza niebieskimi - bo lubię ten kolor) wyniosłam do pokoju - graciarni to i tak, efekt który Ty uzyskałaś jest miliard razy lepszy :)
    Uściski,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Ola to nie równo to nie jakos specjalnie zamierzone ;)
      no i przepraszam, ze przeze mnie teraz ci sie u ciebie nie podoba ;)
      sciskam
      Iza

      Usuń
  15. Oj tak...pomysł w mej glowie kwitł...i kwitł...i bez kwiatostanu przekwitł:l moja biblioteczka mnie pokonała ilościowo:D ale faktycznie...przynajmniej część można...Swoje ułożyłam kolorystycznie..i tym sposobem wpadłam w szał: "Obłęd'44" wylądował w sąsiedztwoe "Sałatek z pomidora" ...to rozwiązanie kolorystyczne było absolutnie nie do przyjęcia..:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah każdy ma jakiegos bzika ;) mnie by nie przeszkadzało dziwne sasiedztwo tytułów.. ale juz nieład kolorystyczny tak ;)

      Usuń
  16. Od zawsze denerwuje mnie chaos kolorystyczny moich książek. Tym bardziej że po wejściu do mieszkania rzucają się w oczy jako pierwsze. Pogrupowałam je kiedyś tak, że tworzyły kolorową tęczę. Było ciut lepiej, ale to dalej nie to o co mi chodziło... myślałam już o obłożeniu ich w papier, ale myślałam, że to będzie "smutno" wyglądać. Jednak Twoje stempelki postawiły kropkę nad I której szukałam ;)
    No to już wiem co teraz będę robić w każdej wolnej chwili ;)

    Dziękuję za zajęcie mi czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha cieszę się ze zadbałam o twój brak nudy ;))

      Usuń
  17. Pomysł ABSOLUTNIE FANTASTYCZNY!!!! Podkradam za pozwoleństwem Twoim, bo pstrokacizny w moich tomiskach mam już powyżej uszu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po to sa pomysły DIY na blogach co by je podkradac! ;)

      Usuń
  18. świetny pomysł:) mam pytanie, gdzie takie pieczątki są do kupienia?:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniały pomysł. Bardzo pracowity, ale warty poświęcenia. Efekt jak ze starej biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie Ci wyszły te okładki! A napisy ze stempli idealnie pasują. :))
    Wszystkich swoich książek bym nie obłożyła, ale to fajny pomysł na dekorację.
    Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! o! dokladnie! wcale nie trzeba wszystkich obkładac :D

      Usuń
  21. Nowy, a właściwie to stary wymiar książek :) kojarzy mi się z biblioteką. Bardzo fajna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, kiedys w bibliotece tak ksiazki były okładane ;)

      Usuń
  22. PRZE-CU-DOW-NIE! Już gdzieś kiedyś przyszło mi do głowy, żeby obłożyć książki szarym papierem, ale pomysł umarł śmiercią naturalną. Teraz chyba powróci na listę projektów "do zrobienia". Pod warunkiem, że zaopatrzę się w stemple, bo po Twoich zdjęciach widzę, że to warunek niezbędny :) Pozdrawiam ciepło, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta dzieki :) a stemple w domu to dobry pomysł bo nie raz sie przydają ;)

      Usuń
  23. Mam dokładnie tak samo :). Dużo książek, ale większość pochowane. Obłożyłam na razie albumy do zdjęć, papier ikeowy rozważałam, ale jest zbyt żółtawy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie papier ikeowy pasuje bo wsród mocnych kolorów tak bardzo sie nie rzuca w oczy ta zółtawość.. u ciebie gdzie jest biel szarosc i czern to rzeczywiscie rzucałoby sie w oczy .. :D

      Usuń
  24. Rewelacyjny pomysł, książki wyglądają przepięknie i przy okazji są ochronione przed niszczeniem. Jestem zachwycona :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnes, ta ochrona to tez wazny aspekt tego okładania :D masz rację :D

      Usuń
  25. Jakiś błąd wyskoczył i poprzedni komentarz się nie zapisał :(
    Efekt bardzo mi się podoba. Szary papier uwielbiam. Kiedy byłam młodsza obłożyłam z Mamą 90% książek z naszej biblioteczki. Okładki z tapety w kolorze brudnego złota trzymają się do dziś, choć minęło prawie 20 lat.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze sie ze chciało ci sie jeszcze raz napisac :D bo twoj komentarz utwierdził mnei w tym zeby obłozyc wszystkie ksiązki :D

      pozdrawiam
      Iza

      Usuń
  26. ooo świetny pomysł na organizację chaosu na regałach! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Iza pięknie! Fajny pomysł na schowanie okładek, które nie do końca nam pasują, albo po prostu ciekawą ozdobę :)
    buziaki na nowy dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania dzieki :D jak widac skrajny estetyzm rodzi ciekawe pomysły ;p

      Usuń
  28. Pięknie się prezentują!!! Jak dla mnie zdecydowanie wersja szara!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki, ja jednak zdecydowałam sie na wersje biała choc szarych tez bedzie trochę :D

      Usuń
  29. bomba:)
    pomysł strasznie mi się podoba:) zachowuję w głowie pomysł bo chwilowo u mnie wszystkie ksiażki stoją zamknięte a raczej zasłonięte w biblioteczce BILLY. Drażniły mnie kolorowe okładki i napisy więc uszyłam zasłonkę i przymocowałam na drążku.... Twój pomysł jest świetny na ksiażki które stoją w widocznych miejscach bo terz same w sobie stanowią świetną dekorację:)

    OdpowiedzUsuń
  30. I tak oto zainspirowałaś mnie do kolejnego DIY :) Muszę znaleźć czcionkę i mogę działać - nie odpuszczę tego pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  31. Super efekt.
    A ja się ciągle zastanawiam co z tymi książkami swoimi mam zrobić. Chować czy nie?
    Pozdrowionka serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyglądają pięknie :) Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny pomysł! Książki prezentują się rewelacyjnie :-) Ja tam lubię kolorowy misz masz na półkach, ale jeśli ktoś ma tak konsekwentne wnętrze, jak Ty, to faktycznie warto pomyśleć o obłożeniu książek papierem. Jak zwykle podziwiam Cię za precyzję i cierpliwość :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetne to wygląda. Kiedyś myślałam o obłożeniu swoich książek w szary papier, ale wycofałam się. Zajęłoby mi to bardzo dużo czasu. A może jednak ...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. To ja tak tylko skromnie dodam, podobnie jak poprzedniczki, że pomysł jest świetny. I chociaż nie mam pptrzeby "ukrywania" swoich książek, to Twoja propozycja wydaje mi się idealnym pomysłem na wyeksponowanie pozycji, które mają dla mnie duże znaczenie sentymentalne. Taki mały/piękny odpoczynek dla książek, które czytałam wiele razy:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja swego czasu też miałam podobny pomysł. Ostatecznie jednak zrezygnowałam, bo w książce nawet okładka jest dla mnie wyjątkowa i cieszy mnie jej widok na półce. Ponieważ jednak ulubione książki mam na podręcznej półce, a reszta jest pochowana, to estetycznie nie razi. Co innego w kuchni, jak przeniosą się tam moje książki kucharskie - tam na pewno będą obłożone ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Genielany pomysł ;)) czy ja go mogę bezczelnie zabrać do swoich książek? bo mam serdecznie dosyć kolorowych okładek :)

    OdpowiedzUsuń
  38. pieknie to wygląda, wprowadza taki porządek wizualny. choć na pewno to praco- i czasochłonna robota.

    OdpowiedzUsuń
  39. Może i czasochłonne ale efekt końcowy łał :) męcz mnie różnorodność okładek i jak znajdę czas to zabiorę się za ich ujednolicenie, pomysł ze stemplami świetny!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. fajny patent z tymi okładkami, nie dość, że praktyczne to jeszcze ładne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajny pomysł z tymi okładkami :) Mam jeszcze pytanie: skąd te retro nożyczki i jakiej długości są?

    OdpowiedzUsuń
  42. Kiedyś uwielbiałam pstrokaciznę, teraz stawiam na minimalizm. Twój post zainspirował mnie do zrobienia takich okładek moim książkom. Zamówiłam już sobie stempelki, a że kocham robić takie rzeczy, to wiem, że mi się jeszcze przydadzą. Dzięki temu, może podczas planowanej przeprowadzki we wrześniu, na "własne studenckie śmiecie" książki będą chętniejsze do współpracy i się tak nie poniszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  43. świetne, świetne, świetne :)


    www.littlecupofart.pl - blog o sztuce, modzie i kulturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jedne z najlepszych, najpiękniejszych DIY, jakie w ogóle widziałam. WOW! Naprawdę muszę to zrobić.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. prześliczne, zachwyca prostotą :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękny efekt! Sama zastanawiałam się, czy nie oprawić wszystkich moich książek w jednakowy papier.

    OdpowiedzUsuń
  47. Jaki świetny pomysł!!!
    P.S. Przepiękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. A wiesz, że ja nawet miałam kiedyś pomysł, żeby te moje zbiory podobnie obłożyć ;) Ale potem uświadomiłam sobie, że często jak szukam na półce książki, to pamiętam kolor jej okładki. No, a ponieważ u mnie książki też krążą i ciągle sobie ze znajomymi nawzajem coś pożyczamy, to pomysł upadł.
    Ale przyznaję, ze świetnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  49. Niby nic odkrywczego a prezentuje sie wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  50. Dzięki za świetny pomysł. Obłożyłam część swoich gładką tapetą, jednak nie miałam pomysłu na tytuły. Poza tym szary papier jeszcze bardziej mi się podoba. I też może być "shabby";-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Fantastyczny pomysł, my również uwielbiamy te stempelki :-) Pozdrawiamy Ania i Beata z www.panitopotrafi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Wspaniały pomysł. Pierwszy raz widzę coś takiego, od razu mam ochotę zrobić to samo z moimi książkami. Zapraszam do mnie http://diybyoliwia.blogspot.com/ . Może moje pomysły przypadną ci do gustu .

    OdpowiedzUsuń
  53. Niesamowity ten pomysł, pozwolisz, że udostępnię ten post, na mojej stronie na fb.?:) Zakochałam się !

    OdpowiedzUsuń
  54. Proste i genialne! Zastosuję u siebie, od dawien dawna drażnią mnie pstrokate okładki moich książek. Właśnie wskoczyłam na Allegro i zakupiłam stempelki :)
    Dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  55. O mamuniu! Zainspirowałaś mnie totalnie. Muszę kupić stemple i działam. Najlepiej od zaraz hihi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)