2014-09-26

LITERY - papierowe słomki DIY

Jeszcze jestem w szoku... po ostatnim odzewie na wpis o balkonie.  Coś tam wspominałam w ostatnim wpisie, że ma on swoje wady.. zapomnijcie.. po waszych komentarzach stwierdzam,że mam najlepszy balkon na świecie ;))  W kolejnym sezonie letnim zapraszam na kawkę na balkon ;)  tak na serio .. która chętna?  .. te ze stolicy mają bliziutko :D  
Teraz ja nie wiem jaki wpis mógłby przebić ilością komentarzy i odwiedzin ostatni post.. nic to będę próbować :D  Planuje też zorganizować dość nietypowe CANDY.., którego efektem ubocznym byłoby poznanie mnie i mojego aparatu.. jesteście chętne ?? 
Zastanówcie  się bo jeszcze nie wiem czy jest sens ;)  

2 wpisy temu pisałam Wam, że mam trochę DIY przygotowanych.. i dziś właśnie jedno z nich :)  Po raz kolejny kolorowe papierowe rurki w akcji :D Jeśli robiliście ramki i zostały Wam jakieś ścinki to dobrze.. możecie je wykorzystać do tego pomysłu .. a jeśli ten pomysł Wam nie przypadnie do gustu.. zaczekajcie na następny ;)  
Literomania we wnętrzach dopadła chyba każdego, co ?  Najpopularniejsze są drewniane. Sama mam piękny drewniany napis AMOR od Czarów z Drewna . Czasami jednak warto pobawić się też inną formą. Ja wykorzystałam do tego kolorowe słomki i drucik :)  Napis powstał do pokoju Yosiela,więc możecie się domyśleć jakie litery zobaczycie na końcu :)  

Potrzebujemy  :

* kolorowe papierowe rurki
* cienki drucik
* nożyczki/szczypce do ciecia drutu
* nożyk do równego przycinania rurek


wiadomo .. kolory nie są tu zaskoczeniem ;) 


Na samym początku wymierzamy wielkość liter. Następnie na próbę rysujemy sobie te litery, które chcemy mieć. Litery są na bazie prostokąta czyli S może równie dobrze być 5tką ;) Szczerze mówiąc nie jestem pewna  czy da się tak zrobić cały alfabet.. ale jeśli zrobiłam "i" z kropką to chyba da się wszystko co ?  ;) Jak już mamy szkic liter docinamy rurki do odpowiedniej długości i przeplatamy przez nie drucik. 


Aby drucik się nie ześlizgiwał wywijamy go lekko na zewnątrz przy końcowej rurce. 


Literki tak za mocowane wychodzą lekko ruchome  co ma swój urok. To mi też podsunęło pomysł na dalsze mocowanie do ściany. Mogłam je zawiesić każdą oddzielnie na sznureczku i gwoździku jednak trzymałam się dalej drucika. Każda z literek dostała swoją drucianą zawieszkę . Wszystkie literki umieściłam na kolejnej dłuuugiej rurce . Przez tą rurkę przeciągnęłam drucik który pełni funkcję zawieszki. W sumie wyszedł taki rurkowy wieszak ;) 


Tak napis prezentuje się w całości.   Dla mnie ma trochę charakter loftowy.. to pewnie przez kolory i druciki. Bardzo go lubię.. Yosi zreszta też. A jak nam się znudzi.. zrobimy kolejne.. może teraz MAMA i TATA ;) do kompletu ? ;) 


Mała uwaga . Jeśli napis robimy do pokoju dziecka.. wieszamy go poza zasięgiem malucha.. te wystające druciki nie są przyjazne małym rączkom ;) ( albo odwrotnie ;p ) 

Ciekawa jestem co myślicie o tym pomyśle ?  ( to jest ten z serii -"ciało choruje, główka pracuje" ;p ) 

pozdrawiam 
Iza 


2014-09-23

balkon na koniec lata

Wiem.... obiecałam Wam pokazać balkon parę miesięcy temu..  w sumie to gdzieś na początku wakacji.. a pokazuje w dniu zakończenia lata kalendarzowego.. Chciałam bardzo wcześniej go Wam pokazać, ale ciągle coś się działo.. W ostatni weekend znów mi się plany pozmieniały i zostałam w domu. Niedziela była pochmurna, ale ciepła.. idealna na zrobienie zdjęć na balkonie. ( tak tak..brak słońca jest dobry dla zdjęć.. chmury pięknie rozpraszają światło ) . To wnętrze ( zewnętrze? ) mojego mieszkania byłe owiane tajemnica.. bo nigdy go nie pokazywałam. Nie pokazywałam wcześniej bo nie było co..  przez dwa sezony robił za pomieszczenie do przechowywania ;) W końcu chciałam się nacieszyć swoim pierwszym balkonem w życiu (nigdy nie mieszkałam w lokalu z balkonem ) i zrobiłam pierwsze kroki żeby był miły i funkcjonalny :) 

Myślę,że krótka charakterystyka Wam pomoże zrozumieć pewne ustawienia ;) . Balkon nie ma prawie ścian na której można coś powiesić oprzeć się itd. Te ściany które są, są obklejone styropianem i tynkiem wiec nie ma mowy o przymocowaniu do nich czegokolwiek cięższego.  Cały balkon jest oszklony . Szyby nie otwierają się łatwo. Dodatkowo balkon jest na południowo-zachodnią stronę. Słońce + szyby = sauna.  Na balkon wychodzą 3 z 4 okien mieszkania. W tym dwa okna to pojedyncze drzwi balkonowe. Dzięki takiemu ustawieniu można obiec mieszkanie przez balkon dookoła.. ( wszystkie dzieci korzystają z tej możliwości ;)). Balkon ma 4 m długości  i 1,5 m szerokości. Nie jest ani duży ani mały. Wszystko co tu napisałam ma swoje plusy i minusy ;) Staram się skupiać na plusach.  

Koniec danych technicznych teraz trochę o kolorze.. pewnie Was zaskoczyłam.. bo nie zauważycie na balkonie czerwonych akcentów ;)) Stwierdziłam, że na balkonie i tak jest już tak gorąco, że rozgrzewać go kolorem nie ma sensu.. wręcz przeciwnie.. ochłodziłam dużą ilością niebieskości i błękitów.  Dalsze szczegóły pod zdjęciami . Ponieważ chciałam Wam zrekompensować czekanie na tego posta napstrykałam zdjęć całe gigabajty  ;)  Z każdej perspektywy ( szkoda,że latać nie umiem bo byście miały rzut z góry.. tak to tylko z wysokości : krzesło+ja  ) i każdego szczegółu..( nawet po kilka razy) .. do tego przy różnym świetle.. za dnia.. wieczorem ..i o lekkim zmroku...  Zdjęć tyle, że nie będziecie już chciały oglądać mojego balkonu co najmniej do przyszłego sezonu ;) A w przyszłym sezonie chce jeszcze parę rzeczy ulepszyć :D 


Oczywiście mam zdjęcie przed i po  :) lubimy takie zestawienia, prawda ? :) 


jak widzicie, balkon robił za składzik.. i część tego składziku na nim pozostała ;) 



Taki widok na balkon mam z sypialni, gdy siedzę przy biurku :)


Wszystkie poduszki uszyłam sama. I wkład i poszewki ;) 


Podstawową funkcją zasłon u mnie na balkonie nie jest ozdoba.. a ochrona przed słońcem. Wcześniej były białe ale były za cienkie i za dużo słońca przepuszczały.. choć ładniej wyglądały. W przyszłym roku znajdę taki materiał który spełni obie funkcje idealnie. Praktyczną i ozdobną :) 


Po całym sezonie letnim stwierdzam ,że na moim balkonie panuje klimat pustynny ;p i tylko sukulenty są wstanie przetrwać :) Niektóre zioła też.. niestety mało które kwiaty. 



Cotton balls - sznur który wygrałam  w konkursie u dziewczyn Cotton Ball Lights idealnie się sprawdza na balkonie. Wisi w oknie od pokoju Yosiego więc świeci i nam na balkon i do pokoju małego Y . 




Jak widzicie na ścianie  mogą się utrzymać kapelusze.. a ozdobny hak jest umocowany na 15 cm śrubach... taka pozostałość po moich pierwszych planach balkonowych 3 lata temu ;) 





Dywan położyłam dla klimatu, ale też dlatego że mój syn często tam urzęduje na bosaka..no i nie lubię tej podłogi ;) kiedyś będzie drewniana.







Ponieważ na 8 piętrze często hula wiatr nawet jak jest upał to musiałam zastosować do zasłon obciążenia obrusowe . Inaczej  latały poza balkonem ;) 




Jedyny niezniszczalny kwiat na moim balkonie. Niestety zapomniałam nazwy :( Pani mówiła ,że to kwiat domowy bo lubi ciepło.. u mnie na balkonie ma go pod dostatkiem  :)




Jak byłam w liceum marzył mi się taki drewniany ludzik( dużo rysowałam ). Marzenie spełniłam i tak sobie stoi na parapecie, gdy mój syn aktualnie nie uprawia nim jogi lub go nie żuje ;) 
















zdjęć za dnia zrobiłam najwięcej bo mały pan Y smacznie spał za tym oknem z kulkami :) a potem wstał... 


 ..przyszedł na balkon z zabawką ..zobaczyć co mama robi.. przeszedł przez balkon.. wszedł do sypialni i zasiadł przed komputerem z żądaniem puszczenia lokomotywy na węgiel...  zabawka została porzucona oczywiście po drodze ;) Czyli taki wstępniak jak normalnie wygląda balkon.. wcale nie tak ładnie i porządnie jak na zdjęciach ;) 


powoli zapadał wieczór , więc postanowiłam zrobić kilka zdjęć z zapalonymi lampkami i innymi świecidełkami ;) 





widok z okna małego Y 









i tak zapomniałam się w tym robieniu zdjęć ,że zapadł mrok.. i ja dalej pstrykałam... 





W między czasie małemu panu Y znudziło się oglądanie lokomotyw i przyszedł do mamy na balkon na przekąskę ;) 














Spokojnie.. wszystko było pod kontrolą..  mały Y wie, że świeczki i ogień są gorące i "siii".. ;) 


I chyba właśnie o tej porze mój balkon lubię najbardziej.. choć rano kawa też tam super smakuje. Po południu też ;) W sumie to lubię mój balkon przez całą dobę ;) 

W tym roku miałam w planach dopieścić balkon tak od A do.. Q.. ;) w przyszłym może mi się uda aż do Z :)  Jeśli dam radę dotrzeć do końca alfabetu w mych planach znów tu zawitają kadry z balkonu. 

Powiedzcie proszę, że podobała się Wam ta wycieczka po moim balkonie i te godziny włożone w robienie zdjęć , obróbkę i składanie posta nie poszły na marne ;)  Jeśli jest dużo błędów w tekście, przepraszam.. jest właśnie 1 w nocy jak kończę pisać ten post . Jutro będę edytować  :) Poniżej lista co i gdzie zakupiłam :) 


taca, okrągły stolik, mini szklarnia,krzesła, konewki, cynowe osłonki -IKEA
tkaniny na poduszki i zasłony  - drecotton
dywan, obciążenia do zasłonek - tchibo.pl
lampki kulki - Cotton Ball Lights 
kosz - h and m home 
marokański lampion - tk maxx
kwadratowy stolik - leroy merlin
niebieski stołek - westwing
cynowe doniczki - Minty house 
niebieski dzbanek - coqlila

ps. Jest jeszcze jedno pomieszczenie w moim domu , gdzie nie ma czerwieni. Wiecie które ? ;)  

Dziękuje,że zaglądacie i komentujecie :)  W tym roku może uda mi się z niektórymi  zobaczyć w Łodzi  ? Kilku jestem już pewna,ale może jeszcze ktoś mnie zaskoczy ? 


Iza