2014-09-21

lampkowe abażurki z kubeczków i washi tape DIY

Dzięki za tak miłe przyjecie ostatniego pomysłu na ramki z rurek. Dla jasności.. nie ściągnęłam pomysłu z netu.. był to mój pomysł.. ale okazało się, że co do jednej ramki ktoś mnie uprzedził  o tu ;) Po opublikowaniu ostatniego posta przejrzałam też internet pod względem pomysłów na rurki.. i moje kolejne 2 pomysły na rurki ( jeden zrealizowany drugi w trakcie) nie pokazały mi się w odmętach sieci ;) co nie znaczy, że ktoś już na nie nie wpadł ;)  Tym razem jednak pomysł bez rurek i nie mój ;) Na pewno go znacie. Wykorzystanie papierowych kubeczków jako abażurków do sznura  lampek.  Kilka razy widziałam już gotowy efekt. Z permanentnego braku czasu  nigdy nie szukałam krok po kroku jak się to robi.. po prostu zrobiłam jak mi logika podpowiadała ;)  
Post czekał na publikację kilka miesięcy, a sam efekt końcowy zmieniał się  3 razy ;)  Lampki, które zmieniałam to lampki ledowe - solarne. Kupiłam je ponad 2 lata temu w Tichbo. Były idealne w kolorystyce. Powiesiłam je w oknie Yosiego od strony balkonu i zawsze po zmroku delikatnie świeciły i na balkon i do Yosiego. Ponieważ na balkonie mocno operuje słońce po 2 sezonach lampki mocno zmieniły kolor.. i tak granatowy zrobił się fioletowy ;)  Trzeba było coś wymyślić. Początkowo padło na papierowe kubki w biało-czerwone paski. Potem przy organizacji urodzin Yosiego odkryłam źródło  pięknych sztywnych kubeczków na muffiny w różne wzory, więc poszalałam i ubrałam lampki w dwa wzory.. a potem wymyśliłam, że na moim balkonie nie będzie czerwonego.. i mi nie pasowały...   Na ten moment abażurki są , można powiedzieć, ze z recyklingu :)  Po urodzinach Yosiego zostało mi trochę białych kubków, więc je wykorzystałam.  Tam gdzie był napis obkleiłam washi tape w niebieskich odcieniach i teraz wszystko gra jak trzeba :)  Za rok może kupie muffinkowe kubeczki w niebieskich odcieniach? Jeszcze nie wiem :) 

A teraz dokumentacja zdjęciowa bo trochę się rozpisałam i o zdjęciach zapomiałam  :) 

Lampki kiedyś wyglądały tak :)  Bardzo je lubiłam i szkoda było mi strasznie,że tak wyblakły :( 



Potem zrobiłam małe DIY  : 


Na zdjęciu lampki przed wyglądają lepiej niż w rzeczywistości.. ale może dojrzycie w tle ze co nie które miały fioletowe paski zamiast granatowych ;) 


Pierwszym etapem było rozebranie lampek na części drobne ;) 


Gdy już wiedziałam na czym się trzymają , wiedziałam jak umocować kubki. 


Kubki  były dość długie więc je przycięłam ale tak żeby nie było widać plastikowego szkieletu w środku. 


W dnie kubka nacięłam wejście na lampkę w kształcie krzyżyka. Nożyczki o ostrych końcówkach bardzo ułatwiają sprawę :) 


Następnie zamontowałam wszystko na szkielecie. 


Sznur lampek prezentował się tak. Ostatecznie i tak wisiał na balkonie ;) 



W między czasie lampki miały jeszcze takie ubranka jak wyżej . Przy okazji pokazałam Wam jak te ubranka wyglądają po 2 miesiącach w słońcu ;) ( pierwszy kubeczek - nowy drugi za nim zdjęty z lampek). 


Na ten moment lampki mają abażurki z białych kubków i tasiemek. W sumie wychodzą najtaniej i też dają największe pole dla wyobraźni.  Można je obkleić washi tape jak ja, można je pomalować farbami, narysować wzory kredkami, wystemplować..nawet na obkleić tkaniną :) 


Te kubki jak i pierwsze skróciłam na długości. Przy obklejaniu takich kubków dobrze jest zaczynać na sklejeniu kubka , tak żeby wszystkie takie mniej estetyczne łączenia były w jednym miejscu. Wtedy cała reszta powierzchni abażurka ładnie wygląda. 


Pierwszą taśmę nie przykleiłam równo po brzegu, ale zostawiłam jej kawałek wystającej, dzięki temu podkleiłam brzeg i abażur w środku wygląda estetyczniej. Dolna taśma jest akurat materiałowa. Górna taśma to washi tape i tez zaczęłam jej przyklejanie od miejsca łączenia kubka. Im węższa taśma tym lepiej  i równiej się przykleja bo obwód kubka zmniejsza się ku górze i taśma ma wtedy "zapasy". Dobrym rozwiązaniem tego problemu jest wyklejenie pionowego wzoru  na kubku :)  




Dziurki na przewleczenie lampek we wszystkich 3 przypadkach zrobiłam identycznie. Tym razem jednak już nie korzystałam z plastikowego stelaża oryginalnie przymocowanego do lampek. Jak widać na zdjęciach poniżej nie był on potrzebny :) 



Sznur lampek prezentuje się jak wyżej. Tymczasowo pokazałam Wam go na pięknym metalowym wieszaku od Decorolki :). Dziś w końcu robię zdjęcia balkonu, które obiecałam ( szczególnie na instagramie), więc wkrótce zobaczycie go na swoim miejscu :)

Może zauważyłyście że od niedawna, aby komentować trzeba przejść weryfikację obrazkowa. Długo się od tego powstrzymywałam i cierpliwie kasowałam wszystkie "anonimowe" komentarze typu spam..Niestety ostatnio mam ich około 100-200 dziennie i szkoda mi czasu na ich kasowanie..Wolę ten czas poświęcić np na przygotowanie nowego posta ;) Mam nadzieję więc,że zrozumiecie i mimo wszystko będzie chciało się Wam komentować. Same wiecie,że komentarze dają powera do dalszych działań na blogu więc się nie krępujcie i komentujcie :)  

Iza 

2014-09-18

papierowe słomki - tylko do napojów ?? DIY

Dawno nie było u mnie projektu DIY ;) aż cały miesiąc :)  Ogólnie mało mnie tu ostatnio, ale z tego tłumaczyłam się w poście o Sanremo :) Wczoraj trochę się pochorowałam. Mam tak od czasu do  czasu z przemęczenia. I gdy tak leżałam w łóżku i zasnąć nie mogłam przyszło mi do głowy parę pomysłów ;p ( ciało choruje, głowa pracuje ;p ) Około południa zrobiło mi się już lepiej po porządnej dawce leków..mały i duży Y byli na spacerze.. więc zrealizowałam 3 z tych pomysłów :)  Czekają sobie grzecznie każdy  na swojaą kolej a dziś zacznę od kolorowych słomek :)   
Zorientowaliście się już chyba, że w pewnych kwestiach jestem gadżeciarą ( żeby nie nazwać tego zbieractwem ;p ). I tak jak uwielbiam washi tape.. tak tez uwielbiam kolorowe rurki do napojów :) W poście o komódce może zauważyliście ze mam ich 2 pełne słoje.. ( tak na prawdę ciut więcej ale kolorystycznie nie pasują wiec są w szufladach ;p ). I nie stoją one sobie tylko  i pięknie wyglądają i zbierają kurz ;p  Używam na co dzień :)  Tylko szkoda było mi je tak zużywać wyłącznie do picia ;)  ( mój mąż już od dawna na mnie mówi "loca" więc sie nie obrazę jak wy tez tak stwierdzicie ;p ) Wczoraj mnie natchnęło co mogę z nimi zrobić! Też będą zbierać kurz.. a jak !  tylko w innej pozycji :D:D Zainteresowani mimo wszystko ? :) 

Postanowiłam z nich zrobić ramki na zdjęcia :) Takie kolorowe i szalone :) pasują do pokojów dziecięcych  lub nad biurko kreatywnej i lekko szalonej osoby ;) Pokażę Wam jak zrobić 3 różne ramki. Potrzebne będą : 

* kolorowe papierowe rurki
* drucik
* mulina/kordonek ewentualnie wstążka
* ostry nożyk
* linijka
* nożyczki
* ołówek
i najważniejsze : zdjęcie ! :)



Na pierwszy pomysł na ramkę potrzebujemy 4 rurek i drucika oraz zdjęcia.  Dwie z rurek docinamy na szerokość zdjęcia + ok 1 cm. Pozostałe dwie muszą mieć długość mieszczącą się między górną i dolną rurka. Dotniemy je dopiero po umocowaniu zdjęcia. A jak je umocować? Przykładamy zdjęcie do rurki i zaznaczamy na rurce jego szerokość ( od.. do.. ). Następnie nożykiem nacinamy rurkę wzdłuż między zaznaczeniami. Robimy to powoli i dokładnie.Gdy nacięcie będzie krzywe zdjęcie będzie się źle mocować. To samo robimy na drugiej z pierwszej pary rurek.  


Rozchylamy lekko nacięcie, aby lepiej wprowadzić w nie zdjęcie. Potem wsuwamy krawędź zdjęcia tak aby na całej szerokości weszła w rurkę. To samo robimy na dole. 


 Gdy zdjęcie jest już zamocowane przykładamy do boków pozostałe rurki i docinamy odpowiednią długość. Przez wszystkie rurki przeciągamy drucik i go zawiązujemy w punkcie gdzie obie końcówki się spotykają.


Gdy ramka jest gotowa wystarczy zrobić haczyk- zawieszkę. Ja go zrobiłam również z drucika ( zobaczycie na zdjęciach końcowych ) 


Kolejny pomysł na ramkę jest dużo prostszy i tak na prawdę bazuje na pierwszym pomyśle.  W dwóch rurkach nacinamy miejsce na zdjęcie i je tam mocujemy.  Rurek nie obcinamy po bokach. Zostawiamy je oryginalnej długości. Do zawieszenia na ścianie mocujemy sznurek. ( dwa zdjęcia niżej jest co i jak) 


Ostatni pomysł również bazuje na 1 etapie czerwonej ramki więc nie będę się rozpisywać w tej kwestii. Od pierwszego projektu różni się mocowaniem rurek bocznych ( i długością rurek na dole i górze). Wszystkie rurki zostawiamy oryginalnej długości. Boczne rurki mocujemy wiązaniami  muliną lub kordonkiem (  w dowolnym kolorze - też może być dodatkową ozdobą ) na krzyż . Jeśli długość wystających po bokach rurek nam nie odpowiada możemy dociąć tak jak chcemy :) 


Drugą i trzecią ramkę powiesiłam przez zamocowanie kordonka w sposób widoczny na poniższym zdjęciu.  


A tak już wyglądają w na ścianie - czyli etap końcowy ! 





I jak Wam się podoba pomysł ?  Wyobraźcie sobie czarno białe zdjęcia w czarno białych rurkach w paski lub groszki! :)  Gdybym miała więcej czasu nie musielibyście sobie tego wyobrażać bo bym Wam pokazała ;) Chyba ,że ktoś z Was zrobi i pokaże ? :D 


Jeśli zdecydujecie się na takie ramki i zostaną Wam takie resztki jak na zdjęciu po lewej .... nie wyrzucajcie ich.. ja już mam kilka pomysłów jak je wykorzystać i jeden zrealizowany ( post czeka)  ! 

Moje zasoby rurkowe uzupełniam  :
najczęściej w scandiloft.pl
czsami w www.tiger-shop.pl  ( tylko stacjonarnie) 
zdarza mi się :  www.socute.pl 
a nawet zdarzyło mi się w : empik.com  

Następny post chcecie DIY  ? czy może kolejną odsłonę Kuby ? ( tym razem najbardziej prywatną) a może mam się skupić na zdjęciach ze wsi , których mała zapowiedź pokazywałam na fanpage ?  Napiszcie jak chcecie :) Na pewno wezmę pod uwagę Wasze sugestie :) 

Iza 

2014-09-06

Sanremo 2014

Mała przerwa w nadawaniu była bo sierpień mocno wyjazdowy miałam. Trochę nawet na wrzesień się przeniosło ;)  Dziś tu krótko bo chciałam Was zaprosić na mojego drugiego fotobloga. Tam pokazałam masę zdjęć z zaułków Sanremo ze starej części zwanej La pigna. Podobno tam mordują i kradną.. ja się udałam w obstawie brata i męża i w towarzystwie pewnej sympatycznej wenezuelki, która nie wiedziała na co się pisze.. i mimo iż kilka razy powiedziała jak to nas przestaje lubić ( no dobra mocniejszych słów użyła.. ale nie będę cytować ;p ) ..jak dotarliśmy na górę stwierdziła że się nam upiekło ;) bo widoki rekompensują wszystko ;) 
Tu Wam pokażę parę prywatnych kadrów.. a  na więcej zapraszam TU ..myślę,że warto :) 


może to zdjęcie zachęci Was do zajrzenia na drugi blog :) 


w końcu nowy szerszy obiektyw to na selfi się z mężem razem mieścimy.. nawet z synem też ( sprawdziłam ostatnio ;) )   4 dni wykorzystane na plażowanie, spacerowanie i ślub kuzynki :) było na prawdę miło :) 



zakupów wielkich nie poczyniliśmy (  bagaż podręczny trochę ogranicza ;P ) ale bez parmezano reggiano i mojej ulubionej kawy Lavazza crema gusto nie mogłam wrócić :)  




brat i mąż niezła obstawa.. bardzo przydatna w La pigna .. dlaczego .. przeczytacie na drugim blogu.  



taki widok na górze starej części miasta :)  


Nie martwcie się.. w tym miesiącu nie będzie tylko o podróżach. Postaram się parę wnętrzarskich lub DIY postów wstawić , żeby Was nie zanudzić. :)  

Iza