2014-10-22

PIĘKNIE JEST!

Moi drodzy ! dziś krótki post .. sponsorowany..  a sponsorowany jest przeze mnie i moje 2 koleżanki ;) Bo właśnie stworzyłyśmy kolektyw talentów i zaczynamy podbój świata pod nazwą PIĘKNIE JEST! Dopiero się rozkręcamy, budujemy portfolio. Pierwsze zdjęcia można już obejrzeć na fan page PIĘKNIE JEST! W tą deszczową pogodę w sam raz ! Potęga koloru! 
Zapraszam Was na facebooka bo tam będzie wszystko co stworzymy czym i kim jesteśmy  i wszelkie news-y .. Na pewno pojawią się jakieś konkursy i takie tam :D  Jeśli macie ochotę nas wesprzeć swoim "Lubie to" będziemy wdzięczne ! 





ps. kolejne sesje szykują się wnętrzarskie! ;) ( to tak dla zachęty ;) 
za wszelkie wsparcie serdecznie dziękuje 
Iza 



















2014-10-21

jabłka w natarciu

Jeszcze jest jesień , jeszcze jabłka królują!! ( choć dynie dzielnie walczą ;) )  Im starsza jestem tym bardziej doceniam jesień i to co ze sobą niesie :D Czyli intensywność kolorów i smaków.. Jesienne owoce są przepyszne.. śliwki, jabłka, winogrona do tego orzechy, dynie.. i jeszcze trochę.. Choć jabłka dostępne są u nas cały rok.. to ciasto z jabłkami nigdy mi tak nie smakuje jak właśnie jesienią.. i to jesienią je najczęściej robię :D Nigdy z Wami przepisami się nie dzieliłam , ale dziś będzie i przepis na tarte z jabłkami i dużo owocowo słodkich zdjęć.. a co! :D

Potrzebne będą :

* jabłka  ( antonówki są niezłe ;) )
* starty cynamon
* margaryna 150 gram
* brązowy cukier 100 gr
* mąka 200 gr
* 1 żółtko
* szczypta soli
* 1 łyżka zimnej wody
* 4 łyżki cukru ( brązowy lub biały)







Najpierw zagniatamy ciasto z mąki , cukru , żółtka , margaryny z dodatkiem soli i wody. Wkładamy na min 30 min do lodówki.  Następnie wykładamy ciastem formę na tartę. (wcześniej smarujemy tłuszczem i wysypujemy bułką tartą lub kaszą manną ) . Wkładamy ciasto do piekarnika rozgrzanego do 200 C  na ok 15 minut. W między czasie obieramy jabłka i kroimy na cienkie plasterki.  Po 15 min wyciągamy tartę z piekarnika i układamy na niej pokrojone jabłka. Następnie posypujemy z wierzchu cukrem i cynamonem ( możemy też cukrem waniliowym) . Wstawiamy z powrotem do piekarnika na ok  25 min. 




Ostatnio zamiast zrobić jedną dużą tartę zrobiłam małe deserki.. rozeszły się w mgnieniu oka ;)   



Lubię ten przepis bo jest prosty i szybki a efekt smakowy jest na prawdę super!   




A teraz się Wam przyznam, ze przepis to był pretekst.. fajnie mi się te jabłka fociło i tyle ;) chciałam Wam pokazać parę zdjęć :)   
Ostatnie tygodnie to już nie bieg a sprint.. jako wszystko naraz się zdarza.. i to w najbardziej pracowitym okresie w mojej pracy zawodowej "dziennej"..  zadyszka .. i czasu na nowe posty brak.. Ten czekał sobie na swoją kolejkę :) 
Jednak czas na co roczny październikowy spacer po Kampinosie musi być.. to i zdjęć trochę było ;)  Będzie kolejny  post lada moment :) 

Projekt łóżko małego Y też już widzi światło w tunelu więc niedługo także wnętrzarski wpis na blogu będzie ;)  Nowe -stare biurko też czeka na renowacje to i zmiany w sypialni nastąpią.. będzie o czym pisać..żeby tylko czasu i światła na zdjęcia starczyło :) trzymajcie kciuki . 
Dzięki,że tu zaglądacie i witam cały czas przybywających nowych czytelników :) 

Iza 


2014-10-17

spódnica tiulowa bez szycia DIY

W  ostatnim poście z serii DIY  obiecałam Wam kolejne DIY dla dzieci. Może się jednak okazać, że nie będzie ono tylko dla dzieci :) Dziś będzie o atrybucie porządnej baletnicy , czyli TUTU  - tiulowej spódnicy.  Największą zaletą tego projektu jest to, że nie trzeba mieć maszyny ani nawet umieć szyć ;) a spódnicę robi się w ciągu godziny! ( przydatne dla zapracowanych mam co sobie przypomną o 23ej , że jutro córka ma bal ;) ) Pomysł nie jest mój. Chciałam uszyć sobie kiedyś spódnicę tiulową i trafiłam na kilka DIY w internecie właśnie z takim wykonaniem  :)  Okazało się to bardzo przydatne przy sesjach zdjęciowych ;)  

Do wykonania spódnicy potrzebujemy :

* cienki tiul ( albo kupiony na metry albo w rolkach )
* gumka lub wstążka
* nożyczki





Jeśli mamy tiul w metrach bieżących , musimy wyciąć z niego pasy o szerokości ok 15 cm.  Długość zależy od długości jaką ma mieć spódnica. Ja wycięłam pasy o długości ok 80 cm  ( 40 cm to długość spódnicy ). Jeśli  mamy tiul w rolkach odcinamy tylko odpowiednią długość tiulu.  Ja korzystałam z tiulu, który kupiłam wiele lat temu i przeleżał u mnie gdzieś głęboko schowany i nie używany.  Myślę, że na spódnicę, którą Wam pokaże poszło około  3 m kwadratowe tiulu. Kupowałam go tu.( zwróćcie uwagę, że tiul ten ma prawie 3 m szerokości wiec wystarczy kupić ok 1-2 m bieżące ;) )  


Paski które wycięliśmy składamy na pół i mocujemy na gumce ( lub wstążce ) w sposób, który przedstawiam na zdjęciu wyżej.  Gumkę lub wstążkę wcześniej wymierzamy do tali osoby na którą ma być spódnica. 


Jeszcze raz Wam pokażę w jaki sposób to robić , przy pomocy rąk mojego męża ( czyli jak widzicie, nawet tatusiowie swoim córką mogą stworzyć wymarzoną spódnicę ;) ) Jedną z takich spódnic zrobiłam razem z 6 letnią córką  przyjaciółki.. czyli jak widzicie ..łatwizna ;)  



Nie przejmujcie się jak  paski tiulu będą niezbyt równe w szerokości.. tego nie widać ;) 


Paski tiulu mocujemy jeden obok drugiego aż będziemy mieli pełną spódnicę . Jeśli chcecie zrobić typową "paczkę" czyli taką sterczącą krótką spódnicę baletnicy to zróbcie ciut krótsze paski tiulu i wiążcie je podwójnie lub potrójnie :)  


Gotowa spódnica wygląda tak jak wyżej! Ta jeszcze nie była użyta w żadnej sesji.. ale może już nie długo. Tak naprawdę, ta spódnica może też być ekstrawaganckim kołnierzem , lub kołnierzem w przebraniu pierrot'a. Na bazie tej spódnicy znajdziecie wiele inspiracji na stroje halloween-owe ( biedronki, pawie  itp itd ) Możemy też w ten sposób zrobić miniaturki spódnicy na ręce i doszyć do rękawów jako fantazyjne wykończenie ;)  Żółta wersja spódnicy była noszona przez męża i jego kolegów  jako lwia grzywa.. choć dla mnie wyglądali bardziej jak kwiatuszki  lub słoneczka  ;p  ( zdjęcia posiadam, ale nie mogę ich Wam pokazać ..wybaczcie )  

A teraz parę kadrów z sesji  w której korona  z poprzedniego posta DIY i spódnica tiulowa została wykorzystana. Więcej zdjęć oczywiście będzie.. ale TU :)  






a czy DIY na czarodziejską różdżkę ( atrybut każdej wróżki) też chcecie, czy już same sobie poradzicie ?  

Iza