2017-01-15

SIEDZISKA NA KRZESŁA


Pierwszy post w tym roku i nie jest to podsumowanie 2016 roku, nie jest to post z planami na rok 2017 i na dodatek ukazuje się w drugiej połowie stycznia. Bardzo zła ze mnie blogerka ;) A tak na prawdę potrzebowałam oddechu, bo ostatnie dwa miesiące ubiegłego roku zdrowotnie mocno mnie przemieliły. Musiałam się skupić na innych rzeczach, dlatego zrobiłam sobie 3 tygodniową przerwę świąteczną.Chodzą słuchy, że ta przerwa to już dawno oficjalnie się skończyła. Wracam więc do Was. Choinka z domu się wyprowadziła, czas Świąt oficjalnie zamknęłam. Wracam, nie dlatego, że muszę lub wypada. Dlatego, że chcę. Mam trochę do pokazania. Muszę tylko zrobić zdjęcia.
Dziś coś, co przeleżało miesiąc na serwerze, ale nadal jest aktualne. Na rozgrzewkę małe DIY. Proste rozwiązanie na uchwyty do poduszek na krzesła. Jeśli spodziewaliście się, że pokażę Wam jak takie poduchy na krzesła uszyć, to tym razem Was rozczaruje. Ale jest szansa, że kiedyś nadrobię ten temat bo mam w planach. No właśnie. Plany. Były takie, żeby uszyć sobie samemu te siedziska. Tyle, że doba za krótka. Kiedyś przypadkowo trafiłam na wyprzedaż poduch tarasowych po 6 pln w idealnym kolorze do moich wnętrz. Nie za dużo wzorów ani kolorów. Rozmiar idealny. Był mały minus. Nie było troczków do przywiązywania. Cóż, pomyślałam. Co to dla mnie?! 
Okazało się, że temat nie jest taki łatwy, jakby się mogło wydawać. Trudność nie poległa na wszyciu troczków, a na znalezieniu takich, które by idealnie kolorem pasowały. Często na fajne pomysły wpada się przypadkiem. I ja tak wpadłam. Kupiłam rzemyki do łapaczy snów, a ostatecznie skończyły ( przynajmniej cześć) jako troczki do poduch. 




Wystarczyło lekko rozpruć szwy na poduszce z dwóch krawędzi. Zamontować w środku zawinięty rzemyk i zaszyć ręcznie igłą, przeszywając też rzemyki, żeby je unieruchomić. I tyle. 


Nie robiłam długich troczków, bo znam mojego małego pana Y i wiem, żeby go korciły. Ponieważ poduchy są już z nami trochę, to wiem, że ta decyzja była dobra ;)  


Ostatecznie krzesła wyglądają z nowymi poduchami tak. Rzemyki wpisały się dobrze w cały styl salonu a ich kontrastowość do tkaniny, jest plusem. A przynajmniej w moim odczuciu ;) 






Miałam nie pisać w tym poście o planach na ten rok, ale przyznam Wam się, że marzy mi się wymiana kilku krzeseł. Może się uda ;)  







A ponieważ pierwszy raz do Was w tym roku odezwałam się na blogu, to chciałabym Wam życzyć Wspaniałego 2017 roku. Niech Nam Wszystkim się szczęści :) Dużo Radości :D 

A jak bardzo tęsknicie, za mną i moimi wnętrzami ( może, ktoś taki tu jest? ) To na bieżąco, staram się być na instagramie

ściskam 
Iza 


2016-12-24

WESOŁYCH ŚWIĄT

Moi Drodzy. Wszyscy, którzy tu zaglądacie i podczytujecie. Nie mogłam Was zostawić bez Świątecznych życzeń. Wszelkie przeszkody po drodze ominęłam, żeby tu dotrzeć i pozostawić kilka słów dla Was. 


Chciałam Wam dziś życzyć bardzo banalnie, ale mam ostatnio wrażenie, że to bardzo Ważne życzenia. Czyli ZDROWIA  i SPOKOJU. To taka baza, dzięki, której już wiele pójdzie gładko i łatwo. Radość , miłość i powody do uśmiechu już same za nimi podążą.  Celebrujcie chwile w rodzinie, nie tylko przez kolejne parę dni, ale cały rok . 


WESOŁYCH ŚWIĄT!  ***** FELIZ NAVIDAD! *****  MERRY CHRISTMAS! 




Iza