2014-07-29

washi tape DIY party time!

Ostrzegałam,że moje wpisy mogą się zrobić monotematyczne ;) Dziś znów pomysł na wykorzystanie tasiemek :)  Nie ostatni raz na pewno ;) Moja kolekcja się ciut powiększyła o taśmy z tichbo i jestem z nich zadowolona :D Część z nich wykorzystam w dzisiejszym projekcie.  Zanim przejdę do tematu spróbuje Was naprowadzić zdjęciami na jaki pomysł wpadłam  :) 





Jakieś pomysły przychodzą Wam do głowy ??  ( nie patrzeć na dół posta! ;) ) 




Może teraz łatwiej zgadnąć ? ;)  Wiem upał jest ciężko się myśli..... dlatego potrzebne orzeźwienie!  a najlepiej jakieś przyjecie w ogrodzie, lub chociażby na tarasie... co ? :D 



Tylko,że jak przyjęcie się rozkręci... to trudno własną szklankę upilnować!!  a tak chodzić i myć co trochę.. to szkoda czasu.. jak taka dobra zabawa :)    To już wiecie jaki pomysł mam ? :) 


oznaczanie szklanek gadżetami na przyjęciach to nie jest nowy pomysł.. od kilku lat wysyp gadżetów na tą okazję jest spory :) , ale dlaczego nie wykorzystać washi tape ? :)  Nie dość,że praktycznie to jeszcze może być to piękną ozdobą i  nadać ton całemu klimatowi imprezowego stołu :D   





Wiem ,że wiele z Was się zastanawia kiedy ja robię zdjęcia i to wszystko i kto się zajmuje moim dzieckiem wtedy..  więc.. w 90%  mały pan Y jest moim asystentem ;) co widać na powyższym zdjęciu ;p  Oczywiście wtedy wszystko trwa ciut dużej,ale kto by się tym przejmował ;) 









Jak widzicie poza kolorami można też poszaleć w sposobie przyklejania tasiemek. Ja Wam się przyznam ,że na pomysł wpadłam gdy po raz kolejny nie wiedziałam która szklanka z  wodą  stojąca na blacie w kuchni jest moja a która dużego pana Y.. a ,że nie bardzo lubię pić ze cudzej szklanki.. to mnie olśniło!! Możliwe, że nawet nad moją głową pojawiła się świecąca żarówka jak u pomysłowego Dobromira ;p  

Upały panują..i na razie końca nie widać, więc mam nadzieje,że pomysł Wam się przyda :)  Upały też wpływają na moją i myślę,że i Waszą aktywność blogową.Liczę,że wybaczycie mi zmniejszoną częstotliwość postów. Pomysłów wiele, ale jak tu wysiedzieć przed komputerem w taką pogodę ?? Część czeka niedopracowana w poczekalni.. część się tworzy.. Możecie liczyć na dalszą część zdjęć z Kuby, drugą cześć co wiem o Kubie i Wam powiem, post z majowego Poznania ( jeśli chcecie ;) ) w produkcji jest post o przeróbce przykrycia łóżka kupionego na przecenie w Zarze i przeróbce na niepowtarzalną pościel ;)  o moim pomyśle na lody i mam nadzieję,że w końcu uda mi się pokazać w całości to co już na instagramie zapowiedziałam , czyli mój balkon. Trzymajcie kciuki. Na razie znikam. Tydzień pracowity a weekend beztrosko na wsi  :) Czego i Wam życzę :)   

na zdjęciach : 

szklanki, taca - ikea 
rurki - empik, scandiloft.pl 
washi tape - tichbo.pl , aliexpres.com, scandiloft.pl
nożyczki - scandiloft.pl 
miseczka- tk maxx 
emaliowana łyżeczka- mintyhouse.pl
karafka, serwetki - supermarket 


Iza 


2014-07-17

DIY washi tape

Tak, tak jestem uzależniona od washi tape ;)  Dlatego jak dowiedziałam się,że mogę je zakupić w większej ilości za dużo mniejszą cenę nie czekałam długo . I tak nie dawno stałam się posiadaczką  30 nowych taśm za ok 100 pln. Część z Was pewnie już z na ta stronę, ale dla tych które o niej nie wiedzą podaje namiar  TU . Zanim zamówicie musicie wiedzieć, że pojedynczych sztuk nie kupicie. Albo 10 albo 20 albo 30 . Zazwyczaj jak mniejsza ilość to  i mniejszy wybór. Zawsze można zebrać kilka osób i zrobić zbiorowe zamówienie jak nie chcecie 30 sztuk ;). Druga rzecz to czas oczekiwania. Czeka się około miesiąca . Czasami krócej. Kolejna rzecz to nie zawsze na zdjęciach widać jak szerokie i duże są taśmy , co zobrazuję Wam poniżej na zdjęciach. Tyle praktycznych informacji. Teraz Wam pokażę co ja nabyłam i do czego wykorzystałam już 2 z tych taśm :)   





taśmy wykorzystałam do "ubarwienia" pstryczków elektryczków w pokoju Yosiego : 


Sprawa jest prosta , po prostu wycinamy odpowiednie długości taśmy i przyklejamy :) 



zaletą tego rozwiązania, poza funkcją ozdobną,  jest to, że nie brudzi się ściana :) A gdy taśmy się przybrudzą zmienimy na inne ;) 



Z taką ilością washi tape chyba "będzie się działo" ;) więc spodziewajcie się więcej postów DIY  :)

ps. post przygotowałam ponad tydzień temu , ale tak się złożyło ,że od wczoraj tichbo.pl też ma w swojej ofercie fajne zestawy taśm w fajnej cenie. Moje uzależnienie wzięło górę nade mną ;p teraz muszę pomyśleć o fajnym i funkcjonalnym przechowywaniu tego wszystkiego ;p  ( nie jest to post sponsorowany przez żadnego sprzedawcę washi tape.. mój portfel to też potwierdzi ;p ) 
Iza  



2014-07-14

tea time red and white

wbrew tytułowi nie będę zachwalać i zachwycać się herbatami ;) Ogólnie  jestem bardziej kawoszką niż herbaciarą ;) choć dobrą herbatą nie pogardzę ( najlepsze jednak zawsze w rodzinnych stronach moich rodziców- to chyba czar wody ). Dziś będzie o tym co dookoła herbaty , czyli dzbanki filiżanki itp. Jakiś czas temu zaczęłam sobie tworzyć na pinterest tablice z moimi kolorami. Chciałam żeby to były  inspirujące i ładne zdjęcia. I rzeczywiście mnie zainspirowały i postanowiłam obfocić trochę swoich skorup. Niedawno nabyłam 2 filiżanki i pomyślałam sobie ,że stworzę sobie małą aranżację w kolorze czerwono białym. Któregoś popołudnia zabrałam się do tego :)  syn oglądał Pingwinki wiec mogłam ten czas wykorzystać :)
Ostatecznie stwierdził ,że mama robi coś fajniejszego niż pingwinki i wziął swój zabawkowy aparat i zaczął mi pomagać ;)
oto efekty "naszej" pracy :)







Na tym jednak się nie skończyło . W pewnym momencie rola fotografa Yosielowi się znudziła i stwierdził ,że lepiej pobawić się "modelami".



po kilku pierwszych kadrach stwierdziłam,że ta zabawa nie jest zbyt bezpieczna dla moich skorup ;) Wyciągnęłam więc metalowy zestaw do herbaty, który kiedyś zakupiłam z myślą o sesjach foto i ewentualnie przyszłej córce ;p ( o sobie w ogóle wtedy nie myślałam ;p ). Tak się złożyło że mieliśmy też nowego mieszkańca, który dotarł do nas prostu od Gu , więc wyszła nam herbatka powitalna ;) 



powyżej nowy mieszkaniec. Czuje się świetnie w różnych pojemnikach w naszym domu ;) emaliowana miska też mu służy ;)  






Yosiel się starał i nawet zrobił herbatę czereśniową ;) 


"kotek mleczko?" "kotek herbatka? " "cafe?"  "kotek chcesz?"  Było do wyboru do koloru.. kotek spróbował wszystkiego ;) 






były i ciasteczka ( jeszcze po urodzinowe , bo zdjęcia już mają "swój czas" ) 



nawet królik dołączył do nas ;) 



tam za kotem to taki backstage ;) czyli wszystko co na stole było poszło na jego połowę a reszta była planem  ;p





ostatecznie imbryczek ( vel "konefka") skończył jako bębenek ;p Jednak to nie była ostatnia herbatka jaką mieliśmy. Okazało się,że mój syn bardzo gościnny jest i zestaw dość często jest w użyciu ;)  

Mam nadzieję,że Gu będzie zadowolona z przywitania jej "szyciowego dziecka" u nas w domu :)  a Wam podobały się moje czerwono białe wariacje na temat herbaty ;) 

mini zestaw do herbaty - tchibo.pl
filiżanki w kropki - www.pieknowdomu.pl
kot -http://gu-tworzy.pl
podstawka pod imbryk - http://www.scandiloft.pl/sklep/index.php/kuchnia/patery/podstawka-z-drutu.html ( na biało malowałam sama) 
taca - kiedyś kupiłam na jakieś stronie z rzeczami do decupage i pomalowałam na biało. Wyłożona papierem ozdobnym z Ikea 
łyżeczka- westwing.pl 


Iza